Nasz DĄB
To był jeden z tych momentów, które niby trwają chwilę, a zostają w sercu na długo.
Nasza klasa, 4f biomedyczno-architektoniczna, czyli trochę naukowcy, trochę artyści – na zakończenie liceum zrobiła coś więcej niż tylko zdjęcia i wpisy do pamiętnika. Posadziliśmy dąb – nasz DĄB! Taki prawdziwy, konkretny, który ma szansę stać tu dłużej niż my.
Było trochę śmiechu, trochę chaosu (bo przecież wiadomo, nikt z nas nie jest ogrodnikiem 😊), ale też taki dziwny, cichy vibe, że to już serio koniec. Patrzyliśmy na nasze drzewo i nagle dotarło, że ono będzie rosło, kiedy my będziemy już totalnie gdzie indziej – na studiach, w pracy, w innych miastach, może krajach. A ono zostanie. I może kiedyś ktoś usiądzie pod nim, nie mając pojęcia, że posadzili go ludzie, którzy wtedy właśnie kończyli najważniejszy etap swojego życia, pełni nadziei i planów na przyszłość.